niedziela, 24 stycznia 2016

Unboxing #1: współpraca oraz moje zakupy!



Znasz to uczucie? Podekscytowanie towarzyszące niecierpliwemu oczekiwaniu na upragnioną przesyłkę. Zaskórniaki wydane na nocnej wyprzedaży w ulubionej księgarni internetowej wymieniłaś na nową książkę. A raczej trzy. Z bijącym sercem podrywasz się z krzesła, gdy słyszysz dzwonek do drzwi, a potem przez kolejne godziny tylko wpatrujesz się w kawałek tektury, w którym zapakowane są twoje cudeńka. Nie możesz się doczekać, żeby wziąć je w swoje ręce, powąchać ich kartki, przeczytać zapisane strony, dotknąć piękną okładkę. Kiedy już rozrywasz papier lub z trudnością przecinasz tekturę największymi nożyczkami w całym domu, na twojej twarzy maluje się jedynie uśmiech. Z twoich oczu patrzy szczęście, a źrenice niebezpiecznie powiększają się. Czyżbyś przez kolejne dni nie wychodziła z domu, a jeśli już, to jedynie z książką w ręce? Po takiej przesyłce pod oczami będą widoczne jedynie fioletowe worki, ale za to w nich będzie błyszczała radość. W końcu książki - nowe książki! - to wieeeeelka radość. 

Co to wszystko znaczy? Jak to co, UNBOXING!