Kroczą przez korytarz w rytmie piosenki, choć nikt nie włączył radia. Zalotnie spoglądają na każdego chłopaka, a oni ukradkiem wzdychają. Z wyższością patrzą na koleżanki i śmieją się im w twarz. A to wszystko za sprawą jednej osoby.
Wiecie, o kim mówię? O Alison, Spencer, Hannie, Emily i Arii, przeuroczych nastolatkach z Rosewood.
Najpopularniejsza dziewczyna w szkole, z którą chcą spotykać się chłopcy, a którą chcą być dziewczyny, ma cztery najlepsze przyjaciółki. W swoim pięcioosobowym gronie czują się wspaniale. Alison jest dla pozostałych autorytetem. Zna wszystkie słodkie sekreciki swoich przyjaciółek i uwielbia je wodzić za nos. Dziewczyny jednak pałają miłością do Alison i wiernie za nią podążają. Podczas ich piżama party z okazji zakończenia roku piękna blondynka wychodzi i nie wraca. Jej przyjaciółki są załamane. Boją się, że zostawiła je dla innych dziewcząt ze szkoły. Ich obawy znikają, kiedy okazuje się, że Alison zniknęła... Czy ktoś ją porwał? Czy uciekła? Czy żyje? Spencer, Emily, Aria i Hanna bez Ali nie potrafią sobie znaleźć miejsca. Ich przyjaźń nie może przetrwać i każda idzie w inną stronę. Ktoś jednak chce, by coś znów je połączyło, bo po trzech latach każda z nich otrzymuje wiadomość. Ktoś zna ich sekrety, ale nie wiedzą, kim jest tajemniczy "A", nadawca wiadomości... Czy to ich zaginiona przyjaciółka, Ali?
Nigdy nie ufaj pięknej dziewczynie z brzydkim sekretem.
Zacznę od wielkiego: O RANY. Dawno nie czytałam tak wspaniałej książki. Dlatego od razu sięgnęłam po kontynuację i "połknęłam" wszystkie piętnaście części w rekordowym tempie. Jestem wierną fanką tej serii, jest ona moją ulubioną. Może to wyjaśnia dlaczego ślęczę nad komputerem od kilkunastu minut próbując skleić choć jedno zdanie na temat pierwszej części z plątaniny moich myśli? Nie sądziłam, że to będzie takie trudne.
Tytuł: Pretty Little Liars |
Sara Shepard wykreowała fantastyczne bohaterki. Każda z nich jest inna, w czymś najlepsza, w czymś obrzydliwie słaba... Normalne. Realne. Różnią się one problematyczną kwestią od innych mieszkańców Rosewood. Mają więcej sekretów niż ktokolwiek by się spodziewał. Czy posądzilibyście tę dziewczynę z sąsiedztwa z piękną buźką o skrywanie największego sekretu rodziny? A ta inteligentna blondyneczka, koleżanka ze szkoły. Powiedzielibyście, że jest mistrzynią w rozkochiwaniu w sobie chłopaków starszej siostry? Wszyscy skrywamy tajemnice na dnie naszego serca. Zamykamy je na kluczyk i wyrzucamy go daleko za siebie... Ich kluczyki ktoś odnalazł.
Gdy myślę o fabule to sądzę, że jest ona dokładnie przemyślana. Coś, na co nie zwróciłabym uwagi staje się gwoździem do trumny. Wszystko ma jakieś znaczenie. Tak, nawet ten chłopak, który roznosi gazety. Pani, która z pośpiechu zapomniała zapakować jogurtu w spożywczym również. Wszystko i wszyscy. Dlatego miejcie oczy szeroko otwarte, bo efekt motyla Sarze Shepard nie jest obcy
Uwielbiam czytać książki, gdy jest już noc, gdy jest ciemno i czuje się inny nastrój, mroczny klimat. Wtedy Kraina Książek stoi dla mnie otworem. Problemem są szmery, które czasem słyszę. Do tego ciągłe zagadki i pytania w powieści podkręcają atmosferę. Przyrzekam, że kilka razy obejrzałam się po pokoju, czy gdzieś się ktoś nie czai w rogu! Serce przyspieszało, a ja liczyłam do trzech, gotowa zdemaskować "A".
Trzy osoby mogą dochować tajemnicy, jeśli dwie z nich nie żyją.
Zwróćcie uwagę na trafne i zabawne tytuły rozdziałów. Nie zdradzają wszystkiego, co wydarzy się w danym rozdziale, a wręcz zachęcają do zagłębienia się w jego treść. Jak nigdy nie czytam tytułów rozdziałów, tak w "Pretty Little Liars" zawsze. Czasami sądzę, że niektóre z nich mogłyby zostać chwytami reklamowymi albo motto życiowym! Czyżby autorka robiła doktorat z nadawania tytułów? Czy w ogóle istnieje taki kierunek?!
Na początku myślałam, że okładka nawiązuje do treści. Zgubiony but? Może Alison zgubiła swój tej feralnej nocy? Tak bardzo zagłębiałam się w powiązanie okładki z treścią powieści, że nie mogłam się rozstać z jej widokiem. Bardzo podoba mi się polskie wydanie, które często uważane jest za najpiękniejsze na świecie. Cała seria jest fenomenalnie wydana. Subtelnie, ale z lekkim pazurem. To lubię.
Ja osobiście uważam, że pierwsza część to przydługi prolog do pozostałych, bo tak naprawdę wszystko zaczyna się chwilę przed epilogiem. Skoro już piszę o epilogu, to również pochwalę jego formę. Jest on wiadomością "A" do czytelników. Przez chwilę możemy czuć się jak Kłamczuchy!
Wciąż tu jestem, suki. I wiem o wszystkim.A.
Wiem, że istnieje serial luźno bazujący na książce. Jeśli chcecie zabrać się za książkę, nie oglądajcie serialu. Fabuły odbiegają od siebie ogromnie, już od drugiego tomu. Pierwsza część przygód Kłamczuch zawarta jest w pilocie, czterdziestopięciominutowym odcinku. Ja byłam przerażona i zaskoczona. Drugiego odcinka już nie obejrzałam, za to jestem informowana przez moją przyjaciółkę na bieżąco, co słychać u bohaterek. Zdradzę wam, że książkowe "A" nie jest takie samo, jak serialowe. Przynajmniej na końcu.
Jak jeszcze mogę namówić was do przeczytania tej książki? Wspominałam już, że "Pretty Little Liars" to najgorętszy tytuł ostatnich lat? Bestseller na liście New York Timesa? Wciąż nie przekonało? Uwierzcie, że warto poznać Wrena albo Ezrę, fantastycznych bohaterów książki... Fangirls zachęcone? To do lektury!
Zuzia
PS: Dziękuję wam za ciepłe słowa pod recenzjami. Wiem, że recenzje nie pojawiają się regularnie, ale jestem właśnie we Włoszech. Życzcie mi udanego pobytu!
Wszystkiego dowiecie się na fejsie <KLIK> - z pierwszej ręki, prosto z Rzymu!
Ciao!
KLIK - FANPAGE NA FACEBOOKU! Zapraszam do lajkowania i udzielania się ;)
Zachęcam też do zaobserwowania bloga i głosowania w ankiecie. To Wy wybieracie, jaka recenzja pojawi się następnie!
Chcecie, żebym zrecenzowała wszystkie piętnaście części (a wkrótce też szesnaście)? Oczywiście nie od razu, będę je przeplatać recenzjami innych książek ;)
Hej :)
OdpowiedzUsuńJa serial oglądam od samego początku, a za książki zabrałam się niedawno, przeczytałam dopiero 2 części.
I choć zdawałam sobie sprawę z różnic to lubię i ksiazki I serial :)
Buziaki dobraksiazka1.blogspot com
O ;)
Usuńmoże też kiedyś zabiorę się za serial, kusi mnie rozbudowana fabuła i rzesze fanów PLL, z którymi mogłabym popisać :)
na razie czekam na szesnastą, ostatnią część PLL ;)
Niestety jeszcze nie czytałam, ale bardzo chcę. I jestem za jeśli chodzi o recenzowanie wszystkich części. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńhttp://asik-recenzuje.blogspot.com/
To zabieram się do roboty :)
UsuńBardzo lubię te książki, jednak koło 8 robią się już męczące, bo notorycznie powtarza się ten sam schemat. Nie mogę się doczekać ostantniej, szesnastej, żeby już dowiedzieć się jak po co i dlaczego :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
isareadsbooks.blogspot.com
Moim zdaniem ósmy tom jest fantastyczny, za to od dziewiątego rzeczywiście wydaje się, że historia Kłamczuch pisana jest już na siłę. Dobrze, że Shepard podciągnęła końcówkę, bo od dwunastej części znowu mi się podoba ;) Ja na początku miałam ogólne wrażenie, że historia miała się skończyć po czwartej części, bo w sumie tak została napisana.. Potem ta piąta taka ni stąd, ni zowąd, ale historia z bliźniaczkami mi się podobała :)
Usuńdobry cytat :)
OdpowiedzUsuńniedużo stron, temat dla mnie, tylko wciąż brak czasu, a lista się wydłuża.. ;o
nie znałam tego wcześniej :)
http://triviaaboutme.blogspot.com/
Polecam z całego serduszka ;)
UsuńJakoś mnie nie przekonują te powieści :< oglądałam serial i mnie nie nie zachwycił, więc po książki nie sięgnę.
OdpowiedzUsuńLeonZabookowiec.blogspot.com
Mimo wszystko polecam, a mam wrażenie, że nie zawsze serial PLL dobrze oddaje historię książki :(
UsuńKiedyś oglądałam serial, który jeszcze 2 lata temu mnie zachwycał, teraz już nie bardzo ;P. Mimo to z chęcią sięgnę po tę serię ;)
OdpowiedzUsuńŚwietna recenzja + udanego wypoczynku
Pozdrawiam :*
Dziękuję!
UsuńNigdy nie oglądałam, ale coraz bardziej jestem do tego skłonna.
Pierwsza seria Pani Shepard, która skradła mi serce. Czytam jeszcze serię TLG i pojedyncze książki ;d Boska jest ta autorka i w końcu doczekałam się recenzji. W ogóle w końcu dowiem się w serialu kto jest A. :D Nie oglądałam jeszcze 9 bo czekam na 10 by obejrzeć dwa na raz! Szok nie z tej ziemi i mam nadzieję, że nie dostanę zawału :D
OdpowiedzUsuńPonadto nominowałam Cię do TAGu na moim blogu: www.majkabloguje.blogspot.com
Buziaki! :*
Ojeeeeej, TLG? Bardzo chcę to przeczytać! Pomysły Shepard są świetne! Martwi mnie tylko to, że podobno inspirowała się wspomnieniami z liceum...
UsuńOglądałam tylko serial, książek jeszcze nie miałam okazji przeczytać :) w sumie, skoro już wiem, że kończą się inaczej niż serial, to tym chętniej przeczytam :)
OdpowiedzUsuńPolecam ;)
UsuńNo jasne że chcemy żebyś zrecenzowała wszystkie części.
OdpowiedzUsuńMuszę w końcu przeczytać i obejrzeć tę serię. Podobno genialna.
Pozdrawiam
blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com
W takim razie zabieram się do pisania! ;)
UsuńCzytałam tę książka i nie sięgałam po więcej :/ Jak dla mnie jest głupia i bez sensu. Jak dla mnie tę książkę stworzono dla takich gówniar, co nie czytają książek, by one też sięgnęły po literaturę, bo to ich klimaty ta książka. Oczywiście bez urazy nie znaczy że ty też taka jesteś. Po prostu tak myślę.
OdpowiedzUsuńO Włochy ale ci fajnie. No wiadomo życzę udanego pobytu :)
Pozdrawiam ciepło ♥
Czy ja wiem. Mnie zainteresowała ta nietuzinkowa historia, która naprawdę mnie wciągnęła i te mdłe już, dalsze części, czytałam tylko po to, żeby wiedzieć co dalej. Język jest przyjemny, porównania młodzieżowe, trafne, a historia ciekawa i zabawna. Może jest, jak mówisz, ale i tak nie zmienię zdania. Jak najbardziej polecam! ;)
UsuńMam tę książkę w planach od chyba dwóch lat, ale jeszcze nie miałam przyjemności jej przeczytać :)
OdpowiedzUsuńCzekasz o dwa lata za długo! Do czytania! ;)
UsuńTyle zachwytów nad tą serią już słyszałam, ale jeszcze po nią nie sięgnęłam :P. Trochę się obawiam aż tak długiej serii, zwłaszcza że w biblio nie ma i musiałabym całość kupować, a jakoś nie do końca mi się to uśmiecha.
OdpowiedzUsuńTwoja recenzja jednak bardzo mnie zachęciła, może jeszcze przemyślę zakup pierwszej części :). Choćby i dla tych cudownych okładek *-*.
City of Dreaming Books
Ja mam połowę, pierwsze siedem części, które kupiłam po okazyjnej cenie - nowe za 80zł. Są grupy: "Kupię, sprzedam Pretty Little Liars". Warto, naprawdę ;)
UsuńZachęcona! ;)
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie ;) : http://czytanienaszymzyciem.blogspot.com/
Cieszę się, na pewno wpadnę! ;)
UsuńCzytałam :P Książka bardzo mi się podobała, choć była ona trochę takim wprowadzeniem do całej historii, więc nie za wiele się działo, ale jednak coś zawsze :D Polecam kolejne tomy ;)
OdpowiedzUsuńhttp://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/
Przeczytałam już wszystkie piętnaście i niecierpliwie czekam na szesnastą! ;)
UsuńJestem tego samego zdania, pjona!
Ciekawy blog, zapraszam do siebie. Miłego dnia :)
OdpowiedzUsuńDziękuję i wzajemnie ;)
UsuńSerial mnie znudził, ale podejrzewam że książki są o wiele lepsze. Po takiej recenzji to bardzo chętnie przeczytam ! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
http://magiel-kulturalny.blogspot.com/
Niestety nie mam porównania, ale polecam z całego serduszka!
UsuńHej, nominowałam Cię do LBA :> http://secretsofbooks.blogspot.com/2015/08/liebster-blog-award-1-2.html
OdpowiedzUsuńBoże, jestem totalnym maniakiem PLL <3 Kocham, kocham, kocham <3 Nie potrafię powiedzieć niczego innego <3 Little Liars łączmy się <3
OdpowiedzUsuń"Oko za oko, aż wszyscy oślepną." ♥ <3 :D
Kocham tą serię ponad życie i aż muszę iść pogapić się na okładkę do biblioteczki ♥ <3
wyspa-ksiazek1.blogspot.com
jeeeeeju, piąteczka kochana! ♥♥♥
UsuńUwielbiam PLL, a najbardziej Hannę i Spencer ♥
A Ty?
Nawet "A" da się lubić! :D
Nominowałam Cię do TAGu: http://majkabloguje.blogspot.com/2015/08/taylor-swift-booktag.html :*
OdpowiedzUsuńdziękuję! ;)
UsuńNie ciągnie mnie do tej serii. Oglądam serial, ale w pewnym momencie bardzo się zepsuł, więc zaprzestałam jego oglądania ;)
OdpowiedzUsuńoj, scenarzyści zawalili :<
UsuńSłyszałam już o tej serii, ale nigdy jej nie czytałam, wydawało mi się, że to nie dla mnie, ale tak zachwalasz, że aż nabrałam ochoty, żeby przeczytać choć jeden tom;)
OdpowiedzUsuńwww.ksiazkoholiczka94.blogspot.com
naprawdę polecam! ;)
UsuńHej! ^^
OdpowiedzUsuńNominowałam Cię do LBA! Szczegóły tutaj: http://zeglujacmiedzysnami.blogspot.com/2015/08/liebster-blog-award-7-8.html
ojej, dziękuję ;)
UsuńBardzo, bardzo chciałabym przeczytać zarówno tę książkę, jak i całą serię. Na pewno to kiedyś zrobię.
OdpowiedzUsuńhttp://biblioteczka-eileenjoy.blogspot.com/
Napisz potem jak wrażenia!
UsuńJuż kawał czasu zabieram się za tę książkę i jakoś nie wpada w moje ręce... Za mało jest czasu by przeczytać wszystkie dobre książki... Ale kiedyś dorwę PLL ;)
OdpowiedzUsuńTrzymam za słowo! ;)
UsuńKiedyś była na mojej liście "must have", ale zawsze mi do niej nie po drodze.
OdpowiedzUsuńZnam to uczucie ;)
Usuńoby jak najszybciej trafiła w Twoje ręce!
Serial bardzo lubię, ale na książkę raczej nie dam się namówić ;)
OdpowiedzUsuńThievingbooks.blogspot.com
A szkoda :(
Usuńoglądałaś już finałowy odcinek - wiesz kim jest ChArles?
Ja oglądałam, chociaż nie widziałam żadnego odcinka wcześniej! Z czystej ciekawości :) powiem, że jestem w szoku, bo na taki pomysł, to bym nie wpadła :)
Genialna recenzja! Zachęciłaś mnie do zabrania się za tę serię ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam
http://wkrainiepelnejksiazek.blogspot.com
dziękuję i cieszę się bardzo! Napisz potem, jak wrażenia :)
UsuńSuper recenzja! Zachęciłaś mnie do przeczytania tej serii :)
Usuńwww.biblioteczkapati.blogspot.com