sobota, 15 sierpnia 2015

Sara Shepard - "Pretty Little Liars: Bez Skazy"

Ktoś zna twoje sekrety. Każdy szmer za oknem wydaje się być podejrzany. Wszystkie spojrzenia napotkane podczas niewinnego spaceru po okolicy siedzą ci w głowie. Budzisz się. Oddychasz z ulgą. Jak dobrze, że to był tylko sen. Niestety nie dla Kłamczuch. Spencer, Aria, Hanna i Emily śpią niespokojnie świadome obecności "A". Ktoś zna ich sekrety i nie zawaha się ich użyć.

Po pogrzebie Alison dziewczyny czują się zagubione. Zmylił ich niespodziewany SMS od "A". Kiedy sądzą, że wszystko się już skończyło, tak naprawdę dopiero się zaczyna. Zabawa ma swój początek i nabiera tempa. Tik - tak. Czas płynie, ale czy one są coraz bliżej rozwikłania zagadki i poznania tożsamości tajemniczego prześladowcy? Co skrywa za sobą śmierć przyjaciółki i sprawa Jenny? Pytania się mnożą, gdy do miasta wraca Toby, starszy brat oślepionej Jenny. Mówią, że zwiastuje kłopoty i lepiej trzymać się od niego z daleka. Ale po co są zakazy? Kłamczuchy wiedzą, że by być bliżej prawdy, muszą zaryzykować. Mają nadzieję, że nie swoim życiem. Kolejną dawkę adrenaliny na białych kartkach papieru dawkuje czytelnikom Sara Shepard. Tajemnicza postać Toby'ego ma naprowadzić na trop "A", a tak naprawdę rozsiewa coraz to większe wątpliwości. Przystojny pływak niesłusznie oskarżony o oślepienie swojej młodszej siostry wraca do Rosewood po latach spędzonych w psychiatryku. Dziewczyny boją się, że chłopak odkryje prawdę, jaką skrywają o jego młodszej siostrze i tajemnicy jej tragicznego wypadku, wskutek którego została oślepiona i będzie chciał się zemścić... A może już to zrobił?

A co jeśli... jeśli narrator kłamie? Może opowiada własną, fałszywą wersję, żeby przeciągnąć cię na swoją stronę? Albo żeby cię przestraszyć? A może jest wariatem?

Do przeczytania drugiej części podchodziłam dwa razy. Raz w tym roku, wcześniej dwa lata wcześniej, gdy zainteresowałam się tą sagą i szybko straciłam do niej zapał. Historia opisana w tej części podoba mi się ze względu na rozwój wydarzeń. Emily zostaje zdemaskowana wraz ze swoim sekretem na imprezie  i nie potrafi pogodzić się ze swoją odmiennością. Hanna traci wszystko: zaufanie bliskich, przyjaciółkę, chłopaka. Jej zewnętrzne piękno nie idzie w parze ze słodką duszyczką i nastolatka gubi się... Aria skrywa największy rodzinny sekret. Przyszłość jej rodziny wisi na włosku, trzymanym przez "A", a Spencer zostaje wydziedziczona przez rodzinę, niechętną do niej po przelotnym romansie z chłopakiem jej starszej siostry. Pogmatwane perypetie tych czterech nastolatek mają jednak wspólny cel - odkrycie tożsamości ich wspólnego prześladowcy. Co dodaje dreszczyku emocji tej historii? Przystojni chłopcy? Ukartowane zagrania bohaterów? Słodkie sekreciki? To wszystko zasługa manipulanta, który kieruje całą historią. To "A" rozkłada karty i sprawia, że powieść pochłania się jednym tchem.

Tytuł: Pretty little liars: Bez skazy
Autor: Sara Shepard
Tytuł oryginału: Flawless
Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Wydawnictwo: Moondrive
Cykl: Pretty Little Liars
Tom: 2/16
Liczba stron: 320
Moja ocena: 5/7
Od razu uprzedzę, że do przeczytania tej książki w jeden wieczór niepotrzebny jest certyfikat ukończonego kursu szybkiego czytania z autentyczną pieczęcią. Literki same układają się w słowa, a te w wyrazy i zdania. Czytając tę powieść ma się wrażenie uczestniczenia w wydarzeniach, przyglądania się im z boku, a nawet bycia jedną z postaci. Serce kołacze szybciej, a ruch gałek ocznych przyspiesza i prawie dogania prędkość światła. Nie ma czasu na przemyślenia. Trzeba czytać. Pochłaniać kolejne akapity. Tekst sam się czyta, nie ma się nad nim kontroli. Ta historia żyje własnym życiem, a czytelnicy mają jedynie zaszczyt jej przeczytania. 

Jak ostatnim razem, chciałabym pogratulować Sarze Shepard za tak fantastyczne wykreowanie bohaterów. Zadziwiające charaktery i przekomiczne zachowania tworzą niewiarygodne połączenia. W drugiej części tej serii powstaje bowiem pięć związków, a rozpadają się trzy. Nieźle? Spokojnie, to dopiero początek. Piękne dziewczyny z brzydkimi sekretami mają wyjątkowo rozbudowane życie towarzyskie, a ich miłosne rozterki nie są źle rozegrane. Scenarzyści "Mody na sukces" powinni zatrudnić Shepard w dziale spraw damsko-męskich. Gwarantuję wieczny sukces tego "tasiemca"!

Skoro już mowa o kreowaniu bohaterów, trudno jest nam wyobrazić sobie "A". Czy to chłopak? Przystojniak z trzeciej "e" obserwujący wszystko z ukrycia? Znany wszystkim przyjaciel niekryjący się ze swoimi uwagami? Kolega z klasy? Żartowniś? A może to dziewczyna? Ślicznotka, za którą oglądają się wszyscy chłopcy? Dwulicowa przyjaciółka? Zazdrosna brzydula? Tyle wyobrażeń. Tak trudno jest wyobrazić sobie osobę, o której się nic nie wie. Na szczęście kochane "A" daje małą podpowiedź na końcu historii. Choć podpisuje się jedną taką literką, w swoim imieniu skrywa ich wiele... Od razu lepiej.



Pragnienie to proste słowo. Kiedy się czegoś pragnie, to bardzo chce się to dostać. Zazwyczaj to coś nieosiągalnego, przecież na tym polega Twój problem, co nie?

Wspomnę o zabiegu przypominania o wydarzeniach z poprzedniej części, zastosowanym w tym tomie, jak i późniejszych. Sara Shepard - z uwagi na czytelników robiących dłuższe przerwy pomiędzy czytaniem każdej z części, pamiętająca o kolejkach w bibliotece - często wspomina o tym, co już się wydarzyło, raz jeszcze w skrócie opisuje wydarzenia dobrze już znane i nie pozwala zapomnieć o wszystkich bohaterach. Czasami bywa to pomocne, gdy z głowy wyleciała jakaś sytuacja, ale na dłuższą metę robi się irytujące, zwłaszcza, jeśli czyta się tom po tomie. Niektórzy traktują to jako zaletę, inni jak wadę. Cóż, jest to jak masło orzechowe. Albo się je lubi, albo nie.

Podoba mi się poruszanie współczesnych problemów nastolatków XXI-wieku w tej powieści. "Pretty Little Liars" dotyka sfery homoseksualizmu, bulimii, morderstw, chorób psychicznych. Pomaga czytelnikom zmierzyć się z rzeczywistością otaczającego nas świata w solidny sposób. W końcu nikt nie podejrzewałby tych czterech pięknych panienek z Rosewood o porywy do takich zachowań. Tak samo czytelnicy nie podejrzewają swoich rówieśników o podobne. Autorka uczy mieć oczy szeroko otwarte, tak, aby zdążyć zareagować w odpowiednim momencie. Na pomoc nigdy nie jest za późno, ale im szybciej, tym lepiej.

Nie ciesz się za wcześnie, to jeszcze nie koniec.

                                       A.

Zostaję przy swoim i szczerze polecam sięgnąć po kontynuację - i tym, co jeszcze nie zaczęli czytać, to po pierwszą część - tej sagi. Niesamowita fabuła, przemyślane zagrania, niespotykani bohaterowie i nadzwyczajna moc wciągania w treść oraz moja osobista, prywatna, własna opinia mówią same za siebie. Pozostało tylko przeczytać.

Zuzia

PS: Wiem, że recenzje nie pojawiają się regularnie, ale są wakacje, a ja te lato spędzam w rozjazdach. Wybaczcie!

Jeśli macie jakieś pytania odnośnie Grecji, Włoszech czy Chorwacji, gdzie spędzam w tym roku wakacje, piszcie, chętnie odpowiem ;)

Głosujcie w ankiecie, którą recenzję chcecie przeczytać jako kolejną!

KLIK - FANPAGE NA FACEBOOKU! Zapraszam do lajkowania i udzielania się ;)
Zachęcam też do zaobserwowania bloga i głosowania w ankiecie. To Wy wybieracie, jaka recenzja pojawi się następnie!

 klik




54 komentarze:

  1. Nie czytałam książek, serialu nie oglądałam, jestem zupełnie niezainteresowana tymi książkami, jakoś nie ciekawi mnie fabuła, ani bohaterki, ech :< Wolę moje Criminal Minds <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda :(
      Naprawdę fajna seria!
      A o tym Twoim Criminal Minds to słyszę po raz pierwszy :o

      Usuń
  2. Bardzo dużo słyszę o tej serii, ale przez jej długość jakoś nie specjalnie mnie do niej ciągnie:p

    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.ocm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety długość odstrasza większość zainteresowanych, ale sprawdziłam i warto! ;)

      Usuń
  3. Muszę się wkrótce zabrać za 3 część :)
    Co sądzisz o zakończeniu sezonu i tożsamości serialowego A?
    Oczywiście jeśli na bieżąco oglądasz adaptację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądam serialu, nie widziałam żadnego odcinka, oprócz -tak, to mega śmieszne - ostatniego! Z ciekawości włączyłam, bo wszyscy się tak nim ekscytowali, a ja wiem, kto jest moim książkowym A, więc czemu nie? Jestem zawiedziona, bo wiem, mniej więcej, co się działo na bieżąco w serialu, bo moja przyjaciółka mi wszystko opowiada. No tak beznadziejnego rozwiązania się nie spodziewałam :(

      Usuń
  4. No ja niestety nie sięgnę po kontynuację, bo pierwsza część mi się nie podobała i jakoś nie ciągnie mnie do niej.
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj szansę kontynuacji! Tak jak pisałam w recenzji pierwszej części, jest to tak jakby prolog i prawdziwa "jazda" zaczyna się później ;)

      Usuń
    2. Ale ja właśnie próbowałam czytać 2 część i skończyłam w połowie. Pogubiłam się w tej książce i już ją sobie daruję. Ważne że robi furorę dla innych.

      Usuń
    3. Miałam tak samo na początku i kilka lat później do niej wróciłam, wtedy naprawdę mi się spodobała - dziwnym trafem zmieniłam punkt widzenia ;)

      Usuń
  5. Nie czytałam nie oglądałam a taka faza na to teraz jest. Jednak wytrzymam się z czytaniem tej serii.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda. Może kiedyś :)
      Naprawdę polecam!

      Usuń
  6. Nie słyszałam o tej serii, ale wydaje się być interesująca. Jak będę miała możliwość to postaram się ją przeczytać.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham serię Pretty Little Liars. Jestem na bieżąco i mam w domu wszystkie części. zaczęłam też czytać The Lying Game. Sara Shepard uzależnia.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chcę się zabrać za "The Lying Game" i moim marzeniem jest skompletowanie całej serii PLL ;) jak na razie mam 7 części ;)
      Buziaki!

      Usuń
  8. Chociaż serial uwielbiam, to do książek kompletnie mnie nie ciągnie ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :/
      Pewnie Ciebie też zaskoczył obrót spraw i tożsamość A...?

      Usuń
    2. I to jak! Ale zastanawiam się co będzie dalej? Chyba już przesadzili trochę ;)

      Usuń
    3. Też mnie to zastanawia... Zobaczymy, chociaż ja serialu nie oglądam :P tak z ciekawości ten odcinek włączyłam. :D

      Usuń
  9. O, skoro tak szybko się czyta, to chętnie bym się wzięła za PLL.
    Zwłaszcza jeśli można czytać w większych odstępach czasowych, bo autorka wszystko przypomina czytelnikowi.
    Masło orzechowe wielbię na kolanach <3! xD
    Jednak na razie jakoś specjalnie mi się nie spieszy, ale na pewno sięgnę ;). Trochę mnie przeraża ta ogromna ilość tomów xD.
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego się bać, długa ilość tomów wydłuża przyjemność czytania! Tak naprawdę, tych odstępów czasowych się nie da robić za długich, bo ciekawość zżera prędzej czy później ;)
      też kocham masło orzechowe <3

      Usuń
  10. Po obejrzeniu ostatniego odcinka serialu i zobaczenia kim jest A to mam dość PLL na dłuższy czas. W wersji papierowej także :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zaskoczyła tożsamość serialowego A, chociaż nie oglądam serialu :o
      książkowe A jest caaaałkiem inną osobą

      Usuń
    2. To wiem i nawet wiem kim ono jest, bo oczywiście gdzieś niechcący przeczytałam spojler :) zdecydowanie wolę książkowe A ;)

      Usuń
    3. Mi też się podoba książkowe rozwiązanie :)
      W sumie, to w książce tak jakby nie ma jednego A... :D

      Usuń
  11. Mnie od tej serii skutecznie odstrasza ilość tomów. Mam rozpoczętą inną serię tej autorki The Lying Game, ale z tego co się dowiedziałam to na razie zaprzestali wydawania kolejnych tomów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat The Lying Game nic mi nie wiadomo, ale w przyszłości chcę po nią sięgnąć.

      Usuń
  12. Uwielbiam serial Pretty Little Liars a co do książek - nigdy nie miałam ich w ręku, a tak mnie kusi aby je przeczytać :(
    Genialna recenzja!
    http://skrytaksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo często stykałam się z tą książką, ale jakoś nie mam czasu przeczytać (aktualnie czytam "Igrzyska śmierci")
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak będziesz miała czas, to polecam sięgnąć! :)
      Jestem ciekawa Twojej opinii na temat trylogii IG :) czytałam ją w zeszłym roku

      Usuń
  14. Od dawna zbieram się i za serial i za książki jednakjakoś o tym zapominam.W końcu musze się wziąść w garść :D
    http://official-patty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja koleżanka jest w tej serii absolutnie zakochana i w sumie dzięki temu wrabiamy mojego kolegę z kalsy podając się za A. XD Piszemu mu sms kiedy jest obok nas np: Co za koleżaneczki sobie sprowadziłeś? A on panikuje i wgl XD Hahahah, postaram się przeczytać jak najszybciej, obiecuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahah o rany, nie mogę! :D
      Dobre, dobre. Tylko żeby się nie wystraszył na tyle, żeby komuś to zgłosić, bo potem będzie... A on nie ma Waszego numeru?

      Usuń
  16. Chyba muszę w końcu zabrać się za tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja koleżanka czytała jakieś książki z tej serii, nie jestem pewna czy wszystkie, ale bardzo mi polecała. Może się skuszę. :)
    http://zadumam.blogspot.com/
    http://jannaphotos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, naprawdę. Koleżanka ma dobry gust! ;)

      Usuń
  18. Naprawdę dobra recenzja, szczególnie że zachęciłaś mnie do przeczytania serii. Jednak w kolejce do przeczytania czekają inne książki to na pewno później przeczytam :)

    Pozdrawiam i zapraszam również na mojego bloga :)
    www.biblioteczkapati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeju, cieszę się bardzo! Ogromnie motywujące słowa :)
      Miłego czytania!

      Usuń
  19. Sara Shepard jest świetna! Uwielbiam jej książki <3 Chociaż tak się ciągną, że czasem muszę je czytać z przymrużeniem oka ;)
    Czekam niecierpliwie na kolejny tom <3
    Pozdrawiam serdecznie ^.~
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo :)
      W ogóle nie podobały mi się części 9.,10. i 11., za to 12. już była petardą! :) Czasami wydaje się, jakby były na siłę, ale historia wciąga tak bardzo, że nie da się oderwać.

      Usuń
  20. Widziałem tą książkę dosłownie tysiące razy w empiku, ale nigdy nie kupiłem pierwszego tomu i trochę sam dziwię się dlaczego bo jestem fanem serialu i fajnie byłoby poznać też książkową historię, jednak słyszałem więcej negatywnych opinii niż tych pozytywnych i chyba to mnie zniechęciło, podobnież książka też różni się bardzo od filmu i chyba to też mnie trochę odpycha od kupna :/
    introverted-journal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka i serial to dwie różne historie, tak naprawdę. Tylko pierwszy odcinek (czyli pierwszy tom) są zgodne... Inna tożsamość A, inne osoby żyją, inne umierają, inne parringi, inne... wszystko! Mimo to, i książkowa i serialowa historia są wyjątkowe i polecam też sięgnąć po tę papierową wersję, bo wciąga niesamowicie! Do tego, jak skończy się serial, będziesz mógł poznać inną wersję zdarzeń, czyli przedłużyć przyjemność z PLL! ;)

      Usuń
  21. Co prawda oglądam serial, ale nigdy nie zabrałam się za książki. Słyszałam, że obie te rzeczy diametralnie się różnią, jednak to nie jest powodem mojej niechęci - raczej fakt, że jest strasznie dużo tych książek, a są stosunkowo cienkie i wydaje mi się, że autorka chce tylko zdobyć więcej kasy. Może jednak się do tego przekonam po twojej recenzji, choć może być ciężko.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest robiona "pod publikę", ale to nie zmienia faktu, że jest genialna. :)

      Usuń
  22. Kompletnie mnie ta seria nie interesuje. Z serialu się zrobiło... i pewnie z książek o tylu częściach też wyjdzie miszmasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie. 9., 10. i 11. Część są naciągnane, ale reszta jest magiczna! :)

      Usuń
  23. Serial na nie... po ostatnim, nie dziękuję! Ale książki, jeszcze jako taki poziom trzymają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, chociaż serialu nie oglądam, ale wiem, co i jak.
      Serio, Cece?! :D

      Usuń

Cześć!
Bardzo mi miło, że trafiłeś na mojego bloga. Mam nadzieję, że zostawisz po sobie ślad w formie komentarza i zaobserwowania.

Jeśli chcesz być informowany o odpowiedziach na Twój komentarz, zaznacz "powiadamiaj mnie" przed dodaniem komentarza i często zaglądaj na bloga!

Chętnie poznam Twoją opinię i z radością na nią odpowiem.

Dziękuję!

Zuzia

Mrs. Punk